swiatebookow

Zachłanni

Magdalena Żelazowska,

Troje trzydziestolatków. Trzy marzenia. Trzy precyzyjnie opracowane plany, jak je zrealizować. Tytułowi „zachłanni...

Sortuj:
Rozwój osobisty. Medytacje terapeutyczne

Rozwój osobisty. Medytacje terapeutyczne

Zobacz na swiatebookow.pl

17,91 zł

Autor: Ryszard Krupiński

Kategoria: rozwój osobisty

Wydawnictwo: Psychoskok

ISBN: 978-83-933966-0-4

Format: PDF,EPUB,MOBI

Tagi:


Autor proponuje przegląd kluczowych zagadnień i zjawisk codziennie nam towarzyszących, które wymagają od nas jakiejś odpowiedzi lub reakcji. Rozważania i medytacje mają charakter spekulatywny i stanowią propozycję oraz zaproszenie do dyskusji.

I znowu kolejny parszywy dzień. Jak zwykle dopadną mnie nieszczęścia i cierpienia, które z pasją psa myśliwskiego tylko czyhają, aż otworzę oczy, zaraz po przebudzeniu się. Jeszcze zanim wygramolę się z łóżka, zostanę okrutnie stłamszony echem dnia wczorajszego, z jego pustym brzmieniem. Każdy kolejny dzień wnosi więc tę samą nutę żałości i spotęgowanej rezygnacji z uczestnictwa w ceremonii. Usłyszę te same oszczerstwa, pretensje, awanturnicze zgrzyty szczęk moich rozmówców, a może nawet cierpiętniczą odę do śmierci w wykonaniu własnym. Będę patrzył na puste garnki, niezapłacone rachunki, pełne roszczeń lub wyrafinowanej odmowy pisma urzędowe albo długo już nie sprzątany bałagan i brud. Płuca zaczną wciągać jeszcze gęściej skamieniałe powietrze, tlen z którego od dawna nie dociera już do komórek duszy. Jedyną energią jaka mnie jeszcze zasila to instynkt przetrwania, lecz nawet ten wątły prąd mam czasem ochotę odłączyć. Moje życie przypomina wysypisko śmieci, wszędzie stosy śmierdzącej zgnilizny, szczury, odór rozkładającej się biomasy, zdezelowane części starego sprzętu, podarte i poplamione łachmany. Codzienne sprawy i obowiązki wykonuję machinalnie, beznamiętnie i z przymusu, bo mimo wszystko pozwalają utrzymać jako taki scenariusz i nie popaść w totalne zapomnienie lub ostracyzm. Twarze znajomych ludzi, których spotykam, z niektórymi nawet rozmawiam, pulsują podobnym smutkiem i przygnębieniem. A te radosne, wesołe, uśmiechnięte są mi obce, jakby z innej rzeczywistości. Nawet więcej, mam wrażenie, że śmieją się ze mnie lub próbują ironizować, zamiast mi współczuć i otoczyć pomocą.
(fragment rozdziału Bezsens i beznadziejność)

Na motywie tym oparto scenariusze setek filmów, fabuły tysięcy powieści lub sztuk teatralnych, a przede wszystkim niezliczoną ilość związków małżeńskich i relacji partnerskich. Zazdrość praktycznie zawsze zawiera uczuciową pikanterię i obiecuje burzliwą oraz widowiskową, czasem wręcz spektakularną scenerię. Najpierw kochają się miłością namiętną i wszechobecną w każdym zakamarku ich wspólnego ciała. Są dla siebie kwiatem słonecznika i promieniem pełnego letniego słońca. Bezkrytyczna fascynacja powoli mija, podobnie jak bezinteresowność młodego księdza. Dostrzegają, że pomimo bycia stworzonymi tylko dla siebie, wokół znajdują się też inne kobiety i mężczyźni, może konkurenci, a może tylko obserwatorzy i poszukiwacze przygód. Wkrada się zwątpienie w swoją męską / kobiecą unikalność i bezkonkurencyjną dotąd atrakcyjność. Tęcza doskonałości zaczyna gubić swoje witalne kolory, a w ich miejscu rozprzestrzenia się szarzyzna. Już nie są tymi, kim byli dla siebie, przynajmniej nie oboje. W wyobraźni tworzy się fikcyjna rzeczywistość, a podejrzliwość nasuwa emocjonujące przypuszczenia i znaki zapytania – za bardzo uśmiecha się do obcych, za szeroko się rozgląda, za długo przebywa w pracy, nie zwraca już na mnie tej samej dawnej uwagi, co robi gdy ..., z kim się ostatnio przyjaźni, czy jeszcze mnie kocha, ... a może zdradza, ale z kim ...?
(fragment rozdziałuZazdrość)

Zatem pytanie powraca – godzić się czy przeciwdziałać własnemu wykluczeniu? Próbować je pojąć i przyjąć jako ograniczenie czy zaprzeczać i ignorować? Wielu sytuacji i okoliczności, zarówno w percepcji subiektywnej jak też uwarunkowaniach obiektywnych i czynnikach niezależnych po prostu nie można zmienić, a psychiczna szamotanina toczy się wokół ich akceptacji. Nie oznacza to wszakże rezygnacji i postawy poddańskiej, uległej, niezmiennie ukształtowanej w toku rozpaczy czy frustracji. Walczyć trzeba. Walczyć o siebie, swój rozwój, być może niedostrzegalny jeszcze kanał samorealizacji. Wywalczyć szacunek, zasłużony i zdrowy podziw, przestrzeń naśladownictwa dla innych, nadzieję dla słabych i upadających. Jakiegokolwiek wykluczenia doświadczamy, nawet jeśli stworzyliśmy je sobie sami w zalęknionej grze wyobraźni, czy w pogmatwanych labiryntach schizoidalnych emocji, żywotną koniecznością jest przeciwdziałanie, niezgoda na apatię, gotowość do wysiłku, lojalność wobec własnej nadziei, wola pozytywnej zmiany. Owszem, wykluczenie z powodu jakiejś osobistej dysfunkcji (psychologicznej, społecznej, medycznej, ekonomicznej...) to wyraźna bariera nieskrępowanego wejścia, lecz zawsze istnieje sposób jej przezwyciężenia. Niekoniecznie już teraz i od razu ten najbardziej upragniony i pożądany. Koncentrując się i wyobrażając sobie rozwiązanie problemu tylko w jeden oczekiwany sposób, tracimy z pola widzenia szersze spektrum potencjalnych możliwości i działań. W tym miejscu warto zaprzyjaźnić się z angielskim przysłowiem 'Where's the will, there's a way', które wskazuje, że sposób się znajdzie gdy jest wola poszukiwań.
(fragment rozdziału Wykluczenie)

Wydanie dostępne w nowej wersji formatu MOBI.

© Copyright by Ryszard Krupiński

© Copyright by Wydawnictwo Psychoskok, 2011 

Wszelkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment nie może być publikowany ani reprodukowany bez pisemnej zgody wydawcy.

 

Skład i opracowanie graficzne:

Leon studio

Konin, ul. Chopina 9, pok. 70

tel. (63) 220 47 76

www.leonstudio.pl

 

Projekt okładki:

Milena Łyczak, Leon studio

 

ISBN: 978-83-933966-0-4

 

Wydawnictwo Psychoskok

ul. Chopina 9, pok. 23

62-507 Konin

tel. (63) 242 02 02

http://wydawnictwo.psychoskok.pl

e-mail: wydawnictwo@psychoskok.pl

Konwersja: NetPress Digital sp. z o.o.

Przypisy niedostępne w wersji demonstracyjnej

Ryszard Krupiński

Rozwój osobisty

Medytacje terapeutyczne

Psychoskok

Żonie i dzieciom

Oliwii, Majce i Krzysiowi

za ich miłość

ZAPOWIEDZI AUTORA NA 2012

  • Leksykon „Słownik ludzkich zachowań”
  • Kurs podręcznikowy  „Zarządzanie rozwojem osobistym przez integrację potencjału”
  • „Adolf Chrystus”  - powieść psychoanalityczna
    lub
  • „Psychoskok czy psychoupadek?”  - powieść psychoanalityczna

PODZIĘKOWANIA

Pełne wdzięczności 'dziękuję' kieruję w stronę Anny Janiszewskiej - Janaszkiewicz, wybitnej pedagog, wychowawcy i akademickiemu wykładowcy. Miałem przeogromne szczęście przez kilka lat uczestniczyć w organizowanych przez nią warsztatach psychoanalitycznych i psychoedukacyjnych, a także pracować pod jej kierownictwem. Podziękowania składam również przyjaciółkom Ewie Banasiak i Karolinie Pawłowskiej, z którymi dyskutowałem o treści w trakcie pisania tej książki.

SŁOWO WSTĘPNE

Współczesny człowiek wydaje się być zagubiony w swojej osobistej życiowej wizji. Kieruje się mało sprecyzowaną orientacją, raczej wynikającą z konformistycznego dostosowania swoich przeświadczeń i dążeń do kierunku ruchu większości. Jest to wygodna i względnie bezpieczna perspektywa, gdyż nie wymaga poszukiwania i szlifowania swojej indywidualności. Większość ludzi, nawet tego sobie nie uświadamiając, ukrywa się za zasłoną społecznie ukształtowanego modelu zachowań i dążeń. Nie zagłębiają się w swój wewnętrzny psychologiczny obraz oraz specyficznie indywidualne zasoby potencjału. Ba, nawet nie próbują zrozumieć skumulowanych doświadczeń interpersonalnych i zrodzonych z ich dynamizmu emocji, zarówno tych przyjemnych i budujących, jak też dramatycznych i bolesnych.

Sensem rozwoju osobistego, a zarazem fundamentalnym celem życia, jest odnalezienie swojej własnej formy samorealizacji i możliwie najlepsze wykorzystanie osobowości. Wcześniej jednak, a przynajmniej równolegle, koniecznością jest pogłębienie świadomości swojej nabytej struktury emocjonalnej, co z kolei pozwala na szerszy wgląd w możliwości intelektualne, zawodowe, społeczne i duchowość. Wyzwalając się z dotychczasowych ograniczeń (lęki, skostniałe przekonania, nieadekwatna samoocena, uzależnienia emocjonalne), człowiek ma sposobność przesuwania granic swoich możliwości.

W książce tej autor proponuje przegląd kluczowych zagadnień i zjawisk codziennie nam towarzyszących, które wymagają od nas jakiejś odpowiedzi lub reakcji. Rozważania i medytacje mają charakter spekulatywny i stanowią propozycję oraz zaproszenie do dyskusji. Czytelnik nie musi, a nawet nie powinien, zgadzać się w całej rozciągłości z prezentowanymi tezami i wyjaśnieniami, gdyż należy budować własny system przekonań. Refleksje zawarte w tej książce to spojrzenie na ludzkie życie w ujęciu psychologicznym, pedagogicznym i kulturowym, a w pewnej mierze także ekonomicznym.

Liczba rozdziałów (24) symbolicznie oddaje ilość godzin w ciągu doby, odzwierciedlając nieustającą kontynuację. Podobnie jest z rozwojem osobistym; trwa on także nieustannie, nawet bez naszego świadomego i aktywnego zaangażowania. Nie oznacza to wszakże, że personalna zmiana jest wyłącznie pozytywna. Gdy człowiek doraźnie i profilaktycznie nie rozwiązuje swoich bieżących i wcześniejszych problemów, nie podejmuje wyzwań i wysiłku, wówczas jakość jego życia ulega stopniowemu pogorszeniu i regresowi.

1. POCZĄTEK WĘDRÓWKI

Nie bój się. Nie lękaj się. Nie bądź tchórzem. Nie poddawaj się. Nie upadaj na duchu. Nie uśmiercaj nadziei. Nie daj za wygraną. Nie zamykaj się w sobie. Nie załamuj się.

 

Bądź sobą. Celuj wysoko i ambitnie. Popraw się. Musisz się zmienić. Będzie dobrze. Wszystko się ułoży, bądź tylko cierpliwy. Głowa do góry.

 

Dziękuję za dobre rady, ale po co mi one, skoro wywołują tylko kolejne zniecierpliwienia, rozczarowania i frustracje. Wszyscy wokół są mądrzejsi, gdyż podsuwają mi gotowe rozwiązania, ale czy ktokolwiek z tych wszystkich chociaż mnie rozumie? Czy ktokolwiek z tych wszystkich byłby wdzięczny za poradę, którą sam mi oferuje. A czy wiedziałby chociaż co z nią zrobić? Wszyscy wokół są odważniejsi, gdyż zdają się stać ponad moimi problemami, tak jakby swoje pokonali i niczego się już nie boją. Mówią mi czego mam nie robić i jaki mam być. Radzą co czynić i czego zaniechać. Nie wiedzą tylko, że to nie zadziała, bo spełnienie ich oczekiwań leży poza moją gotowością. Nie jestem ani gotowy, ani umiejętny, by na zawołanie zmienić swoje życie, przestać się bać albo być sobą, tym bardziej, że ja jeszcze nie wiem jaki jestem. Także proszę, odczepcie się z tymi swoimi poradami, bo nie są one funta kłaków warte. Te pięknie brzmiące frazesy i truizmy już tylko mnie zniechęcają, odbierając namacalną jeszcze energię i siłę. Chcę zacząć uczyć się zaufania wobec siebie samego i przejąc rolę własnego doradcy zamiast wysłuchiwać tych ochoczo adresowanych do mnie dobrych i ponoć sprawdzonych rad. Nie muszę być od razu doskonały. Daję sobie zatem prawo do błędu, pomyłki, nieumiejętności, a nawet porażki. Będę się uczył zarówno na swoich sukcesach jak i potknięciach, ale przynajmniej wiem, że wymagania jakie sobie postawię będą wynikać z własnej hierarchii potrzeb i oczekiwań.

Ale od czego mam zacząć? Może nawet dostrzegam nowo powstającą motywację do rozwoju, zauważam pojawiające się przebłyski i zalążki wiary w siebie, moja psychiczna percepcja zaczyna rejestrować odcienie pozytywnych emocjonalnych kolorów, których do tej pory nie odczuwałem. Coś się zaczęło, chociaż nie udzieliłem sobie żadnej jeszcze odpowiedzi, a pytanie od czego zacząć pozostało nietknięte, ani moją wolą, ani czynem, ani jakąkolwiek nawet intencją fizycznego ruchu. Myślę intensywnie, lecz nadal nie wiem jak zainicjować punkt startu. Które z moich problemy wymagają prawa pierwszeństwa, jakie zadania uczynić najwyższym priorytetem, co w ogóle jestem zdolny zmienić i poprawić, na co i jaki mam rzeczywisty wpływ? Czy muszę zrozumieć psychologiczne przyczyny moich problemów i niepowodzeń, czy też wystarczy podjąć wyzwanie i przez działanie zmieniać jego skutki na przyjemniejsze i bardziej oczekiwane? Które aspekty mojego życia wymagają zmian – jakość związku partnerskiego, relacja z dziećmi, edukacja i wykształcenie, praca zawodowa (lub jej brak), kontakty towarzyskie, a może jakieś aspekty osobowościowe lub cechy charakteru?

Jest tyle obszarów w mojej wewnętrznej i zewnętrznej rzeczywistości, których nie akceptuję i jestem niezadowolony. Mam problem z rozpoznaniem i kontrolą emocji, gdyż czasem postępuję inaczej, niż chciałbym, czego często później żałuję. W pewnych sytuacjach reaguję impulsywnie, agresywnie, złośliwie, awanturniczo czy zawadiacko, albo ulegle, małostkowo, bojaźliwie, tchórzliwie. Nie potrafię z niektórymi ludźmi rozmawiać otwarcie, odważnie i asertywnie, lecz kluczę w niedomówieniach i kłamstwach, budując bardzo skomplikowany i zagmatwany obraz wzajemnych relacji. Odczuwam trudności gdy powinienem poprosić, podziękować lub szczerze przeprosić, gdyż chora duma, pycha i zażenowanie powstrzymują mnie od zdjęcia korony z głowy. Targają mną lęki i obawy dotyczące przyszłości, utraty pracy, katastroficznych zdarzeń, odrzucenia, braku akceptacji, przemocy, niekorzystnego przebiegu różnych nadchodzących sytuacji, itd. Często czuję się niedoceniony, lekceważony, krytykowany, wykorzystywany, niepotrzebny. W moim życiu panuje albo zamęt albo rutynowy i niezmienny scenariusz kolejnego dnia. Mało jest miejsca na spontaniczność, szaleństwo, twórczą samorealizację, ekscytującą nieprzewidywalność. Nie wiem czym jest prawdziwy spokój, bo ciągle żyję w pośpiechu i amoku. Gdy nie mam pracy jest mi źle, bo jak tu żyć bez pieniędzy. Gdy mam pracę to i tak zarabiam za mało, więc gromadzę więcej frustracji niż radości i satysfakcji. A przecież są jeszcze inne problemy – rodzinne, medyczne, wychowawcze, sąsiedzkie, ekonomiczne, ...

Jestem przerażony i przygnębiony gdy pomyślę o całym tym nadbagażu, który każdego dnia dźwigam na plecach. Czy jestem zdolny do uszczuplenia tego ciężaru? Jak miałbym pozbyć się choć kilku zbędnych kilogramów, które nieustępliwie zniekształcają mój kręgosłup, czyniąc go coraz bardziej podatnym na nieodwracalną kumulację krzywizny. Chyba jednak muszę, a może już chcę i pragnę przebudować i samodzielnie ukształtować swoje życie, skoro mam być za siebie odpowiedzialny. Podobnie jak przedsiębiorca zarządza swoją firmą wraz z jej w różnej formie zasobami, tak i ja powinienem przejąć ster zarządzania swoim losem, nadając mu sensowny kierunek i trwałą wartość.

Refleksje własne:

......................................................................................................................

 

......................................................................................................................

 

......................................................................................................................

 

......................................................................................................................

 

......................................................................................................................

 

......................................................................................................................

 

......................................................................................................................

 

......................................................................................................................

 

......................................................................................................................

 

......................................................................................................................

 

......................................................................................................................

 

......................................................................................................................

 

......................................................................................................................

 

......................................................................................................................

 

......................................................................................................................

 

......................................................................................................................

 

......................................................................................................................

 

......................................................................................................................

 

......................................................................................................................

 

......................................................................................................................

 

......................................................................................................................

 

......................................................................................................................

 

......................................................................................................................

 

......................................................................................................................

 

......................................................................................................................

 

......................................................................................................................

 

......................................................................................................................

Spis treści
Okładka
Strona tytułowa
Strona redakcyjna
ZAPOWIEDZI AUTORA NA 2012
PODZIĘKOWANIA
SŁOWO WSTĘPNE
1. POCZĄTEK WĘDRÓWKI
Refleksje własne: