swiatebookow

Zachłanni

Magdalena Żelazowska,

Troje trzydziestolatków. Trzy marzenia. Trzy precyzyjnie opracowane plany, jak je zrealizować. Tytułowi „zachłanni...

Sortuj:
Zielona Toskania

Zielona Toskania

Zobacz na swiatebookow.pl

26,91 zł

Autor: Aleksandra Seghi

Kategoria: kuchnia

Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Relacja

ISBN: 978-83-64270-01-7

Format: EPUB,MOBI

Tagi:


Zielona Toskania to opowieść o życiu Polki, która od wielu lat mieszka, pracuje i wraz z włoskim mężem wychowuje córkę w toskańskim miasteczku. Przedstawia jego mieszkańców – tych, którzy zdecydowali się na styl życia przyjazny środowisku i nieświadomie wpisali się tym w globalny nurt powrotu do natury.

Aleksandra Seghi, znana już polskim czytelnikom jako autorka dwóch książek, przeplata swoje opowieści przepisami na fantastyczne chleby, ciasta, dania obiadowe – pachnące rosnącymi lokalnie ziołami, przygotowane ze zdrowych i pysznych składników. Ilustrowane barwnymi fotografiami zachęcają do eksperymentowania z przygotowaniem pomarańczowych babeczek, ciecierzycy po toskańsku lub kokosowych ciasteczek.

To książka dla entuzjastów gotowania, fanów zdrowego odżywiania, zwolenników ekologicznych rozwiązań w codziennym życiu, a także wszystkich miłośników Toskanii.

Polecają:

Aleksandra Seghi podjęła interesującą próbę przedstawienia pewnego aspektu życia w jednym z najpiękniejszych zakątków świata. Od Autorki dowiemy się o takim obliczu Toskanii, którego nie znajdziemy w innych książkach. Ekotargi, ekowioski, segregowanie śmieci, jak być eko w dużym mieście, oto niektóre wątki poruszone w „Zielonej Toskanii“. Niektóre opinie mogą wydawać się dość radykalne, ale opisane są z dużą dawką entuzjazmu i optymizmu. Książka jest ujmującym, osobistym rozważaniem na temat przyszłości nie tylko Toskanii, ale całej planety.Tessa Capponi-Borawska

Sięgałam po „Zieloną Toskanię” jak po książkę kulinarną, zaczęłam czytać i... zaskoczenie! Bo to jest głównie książka poświęcona ekologicznemu stylowi życia. No nie! Pomyślałam – znowu ci ekolodzy! Nie lubię ekstremalnych rozwiązań w żadnej dziedzinie życia, z postanowieniami „tylko to, tylko taki styl życia i żaden inny!”. Ale lubię Aleksandrę i mam do niej zaufanie. Więc przeczytałam książkę. Do samiutkiego końca. I wiecie co? Zamówiłam kompostownik! Zasiałam zioła! Posadziłam pomidory! Od teraz mam trzy wory na śmieci, a nie jeden! A jeśli uda mi się jeszcze zwalczyć wredne zaziębienie wyłącznie naturalnymi metodami (z tej książki), polecę do Włoch i pokłonię się Autorce do ziemi! W końcu podróże kształcą. Ta książka również – gorąco polecam! Agnieszka Pilaszewska

Myślałam, że „Zielona Toskania” to wyłącznie kulinarny przewodnik po ekologicznej Toskanii. Ale to coś więcej. Pomiędzy inspirującymi przepisami znajdziemy szczere i porywające rozmowy z mieszkańcami kolorowych toskańskich miasteczek o ich codziennym życiu, wyborach i wyzwaniach. Jak Toskańczycy radzą sobie ze zdobyciem biożywności, z pieluchami wielorazowymi, porodami domowymi, karmieniem piersią, segregowaniem śmieci czy zdrowym odżywianiem? Sprawdźcie sami, można się wiele nauczyć! Reni Jusis

Aleksandra Seghi, filolożka włoska, dziennikarka Radio Diffusione Pistoia, autorka książek Smaki Toskanii oraz Słodkie pieczone kasztany. Na co dzień prowadzi blogi Moja Toskania (www.aleksandraseghi.com), Turysta w Toskanii(turystawtoskanii.blogspot.com) oraz Polacy we Włoszech(polacywewloszech.com). W polskim magazynie o Włoszech La Rivista odpowiedzialna jest za rubrykę kulinarną. Mieszka we Włoszech, w Toskanii. Wegetarianka od dzieciństwa, propaguje zdrową, ekologiczną żywność. Członkini grupy G.A.S. „A modo Bio”, zajmującej się grupowymi zakupami produktów ekologicznych. Współpracuje z magazynem W piekarni. W cukierni oraz portalami: Cooklet.com, Bosamama.pl, Rozkwitalnia.pl, ViaGiulia.pl, WloskiCafe, dla których pisze o toskańskiej i włoskiej kuchni.

Aleksandra Seghi

Zielona Toskania

 
 

Posłowie: Anna Kamińska

Zdjęcia: Marta Król

Projekt okładki, opracowanie graficzne i skład: Agata Kowalska

Redakcja i korekta: Kamila Wrzesińska

 
 

ISBN: 978-83-64270-01-7

Wydanie elektroniczne 2013

 
 

Warszawa 2013

Grupa Wydawnicza Relacja Sp. z o.o.

 
 

Dystrybucja:

Mamania

Szczekocińska 4a

02-605 Warszawa

 
 
 
 

© Wszystkie prawa zastrzeżone

 
 

Konwersja publikacji do wersji elektronicznej

publio.pl
 

Wstęp

Rozdział I. Co w Toskanii piszczy

Rozdział II. Grupy G.A.S.

Rozdział III. Wspólny obiad

Rozdział IV. Dostawy do domu w ciągu tygodnia

Rozdział V. Sklepy przyjazne ekologii

Rozdział VI. Segregowanie śmieci

Rozdział VII. Capannori – model gminy i miasta

Rozdział VIII. Ekowioski, cohousing i ekobudownictwo w Toskanii

Rozdział IX. Być eko w dużym mieście

Rozdział X. Z samochodem czy bez?

Rozdział XI. Toskańska mama naturalna

Rozdział XII. Przemyślenia ekomamy

Posłowie – Anna Kamińska

Przypisy

 
 

Mamie Ani

 
 
 

Na samym początku wyjaśnijmy sobie pewną kwestię: nie jestem superperfekcyjną ekomamą. Do ideału jeszcze mi daleko. I myślę, że trochę czasu upłynie, zanim go osiągnę. Jedno jest pewne: każdy dzień to odkrycie czegoś nowego, dążenie do ulepszania życia zgodnego z naturą. Życia mojego i całej rodziny. Dokładamy wszelkich starań, by być coraz lepszymi i bardziej doświadczonymi ekorodzicami.

Książka ta z pewnością nie porusza wszystkich ekotematów. Nie ma również na celu pouczania czytelników. Ukazuje ona, w jaki sposób przebiega ekożycie moje i moich toskańskich znajomych. Nie jesteśmy naukowcami ani specjalistami badającymi tematy związane z ekologią w naszym regionie. Staramy się, by sposób, w jaki żyjemy, nie zagrażał środowisku, by nie przyczyniać się do niszczenia naszej Matki Ziemi i wszystkiego, co nas otacza.

 

Zdaniem moim i mojego męża, spożywanie produktów ekologicznych odgrywa podstawową rolę w naszym życiu. Należy uświadomić sobie, że obecne rolnictwo w większości bazuje na tzw. uprawach intensywnych. Co za tym idzie, używane są środki chemiczne, które (powiedzmy otwarcie) zatruwają nasz organizm. Zadajemy sobie proste pytanie: dlaczego uważamy za szkodliwe palenie papierosów w naszym towarzystwie? A dlaczego więc, jedząc warzywa i owoce nafaszerowane pestycydami, nie uważamy, że mają negatywny wpływ na nasz organizm? Zgadzam się ze słowami Roberto Marocchesiego, który wystąpił na dotyczącej żywności konferencji w Agliana: „La tua dieta determina la tua vita”, czyli „Twoja dieta określa twoje życie”.

 

Pamiętajmy, że dzięki zdrowemu odżywianiu możemy mieć mnóstwo energii, sił witalnych i chęci do działania. Odpowiednia dieta może również cofnąć różne dolegliwości lub choroby, które nam dokuczają. Jednak kluczem do wszystkiego jest postawienie na ekożywność. Bez niej dzień po dniu kontynuujemy zatruwanie naszego organizmu.

 

W książce przedstawiam między innymi opinie wypowiedziane przez moich znajomych. Nie oznacza to, że zgadzam się ze wszystkimi cytowanymi wypowiedziami i że je wszystkie popieram. Starałam się nakreślić wizję sytuacji, jaka obecnie panuje w regionie, w którym mieszkam, oraz kilkakrotnie, przez krótką chwilę, zagłębiam się również w panoramę Włoch.

 

Wszystkim, którzy sięgnęli po tę książkę, życzę miłej lektury. Mam nadzieję, że poruszyłam nowy, dotąd nieznany wam temat ekożycia w Toskanii, i że będzie on inspiracją do ekologicznych działań podejmowanych w Polsce. Zdaję sobie również sprawę, że wiele osób niezwiązanych z naturą i zdrowym odżywianiem patrzy na nas, miłośników ekologii, jak na przybyszów z kosmosu. Wierzę jednak, że te osoby otworzą się na nowe, dotąd nieznane im dziedziny, i przekonają się do nowego, zdrowego stylu życia. Być eko nie oznacza tylko, że robimy coś dobrego dla nas samych. Znaczy to również, że działamy pozytywnie i korzystnie dla całej planety, którą zamieszkujemy. Postarajmy się, by przetrwała ona jeszcze setki tysięcy lat i by następne pokolenia mogły się w pełni nią nacieszyć.

 

Być może część z was była w Toskanii. Być może pokonaliście główne trasy turystyczne, zawędrowaliście zarówno do rejonu Chianti, Casentino, jak i niżej, do Grossetano, poznaliście Mugello oraz Lunigiane. Jeszcze do dziś, zamykając oczy, widzicie przed sobą wspaniałe krajobrazy, nierówne pagórki, pola maków i słoneczników oraz aleje cyprysowe. Nie wspomnę o gajach oliwnych i kilometrach winnic. Czy podróżując po Toskanii, zastanawialiście się również nad tym, jak wygląda sprawa ekologii w tym regionie? Czy te wszystkie piękne winnice oraz gaje oliwne uprawiane są naturalnie?

W toskańskim Regionalnym Roczniku Statystycznym z 2010 roku znalazłam tabelkę przedstawiającą dane dotyczące liczby gospodarstw rolniczych w regionie w latach 2003/2005/2007:

Druga ciekawa tabelka przedstawia w liczbach gospodarstwa ekologiczne w tym regionie w latach 2003–2009. Oto dane:

1 W trakcie przechodzenia na biouprawy.

2 Preparatore to po włosku właściciel firmy, która pracuje, przetwarza, przechowuje, doprowadza produkty do określonego stanu lub importuje produkty certyfikowane, otrzymywane ekologiczną metodą produkcji.

3 Prawdopodobnie chodzi tu o osoby, które zajmują się zbieraniem upraw.

 

Mgr Silvia Franzini, zajmująca się tematyką ekologii we Włoszech, mówi, że w Toskanii jest stosunkowo mało rolnictw ekologicznych. Więcej znajduje się w innych regionach. Podobno administracja regionalna nie pomaga zbytnio tym, którzy chcieliby założyć lub przejść na uprawianie zgodne z naturą. Widzę to zresztą po znajomych rolnikach, którzy są w trakcie konwersji. Nie mogą zdobyć wszystkich niezbędnych informacji. W pewnym sensie czasem czują się osamotnieni i pozostawieni samym sobie. Wymiana doświadczeń między rolnikami pomaga im w dalszym działaniu.

W Toskanii (jak i na całym terenie Włoch) istnieje tzw. rolnictwo biologiczne (używające technik ekouprawy i ekohodowli, produkujące żywność bez użycia syntetycznych środków chemicznych oraz organizmów genetycznie zmodyfikowanych) oraz biodynamiczne. To ostatnie zajmuje się oczywiście uprawą ekologiczną, opiera się na biodynamice oraz na współpracy człowieka z ziemią. Nie stosuje się chemicznych środków ochrony roślin ani nawozów mineralnych. Wykorzystuje się obornik, kompost oraz preparaty biodynamiczne, które są środkiem ochrony roślin przed szkodnikami. Sporządzane są one z krowieńca, krzemionki i ziół, np. rumianku, pokrzywy, mniszka, kory dębowej, krwawnika, skrzypu polnego. W biodynamicznym rolnictwie obowiązuje płodozmian. Zwraca się też uwagę na sąsiedztwo roślin i tworzenie uprawy w taki sposób, by rośliny żyły w symbiozie. Rolnictwo biodynamiczne stosuje międzyplony – uprawę roślin między dwoma plonami głównymi, wykorzystywanych jako siano, kiszonka lub jako nawóz wpływający na zwiększenie żyzności gleby. Przy uprawie biodynamicznej bierze się pod uwagę kalendarz księżycowy[1].

 

Wielu z nas zastanawia się, jaka jest różnica między jednym a drugim rodzajem rolnictwa.

Po pierwsze, 90% to rolnictwo konwencjonalne (oczywiście są to dane statystyczne dotyczące Włoch), zaś 10% to rolnictwo biologiczne z certyfikatem.

 

Oto małe podsumowanie, które pozwoli nam na zrozumienie tych różnic:

 

1. Rolnictwo konwencjonalne

Nawozy chemiczne: Tak

GMO: Tak

Pestycydy chemiczne syntetyczne: Tak

Herbicydy: Tak

Fungicydy (substancje grzybobójcze): Tak

Środki owadobójcze: Tak

Hormony: Tak

 

2. Rolnictwo biologiczne certyfikowane

GMO: Nie

Pestycydy chemiczne syntetyczne: Nie

Herbicydy: Nie

Fungicydy (substancje grzybobójcze): Nie

Środki owadobójcze: Nie

Hormony: Nie

 

W rolnictwie konwencjonalnym używa się sztucznych nawozów (w tym azotanu amonowego, który jest również materiałem wybuchowym), pestycydów, herbicydów, fungicydów, środków owadobójczych oraz hormonów. Pestycydy chemiczne są biocydami (związkami syntetycznymi, których większość niszczy także pożyteczne organizmy oraz wywołuje niekorzystne zmiany w składzie mikroorganizmów) i często pochodzą od benzenu, acetamidu i nikotyny, które, jak wiadomo, są trujące i rakotwórcze.

Istnieją ograniczenia prawne dotyczące pozostałości pestycydów w jedzeniu, nie ma jednak ograniczeń co do „multipozostałości”, czyli większej ilości substancji jednocześnie znajdujących się w jedzeniu.

Natomiast w hodowlach konwencjonalnych w 30% używa się GMO i stosuje się obowiązkowe leczenie antybiotykami.

Rolnictwo biologiczne certyfikowane jest jedynym systemem produkcji żywności, które zakazuje używania chemii oraz organizmów genetycznie zmodyfikowanych.

W związku z tym, że pestycydy syntetyczne są niewidoczne (bez zapachu, bez koloru, bez smaku), rolnictwo biologiczne musi posiadać certyfikaty od jednostek certyfikujących, bo właśnie one gwarantują ich brak[2].

 

Czy w ogóle zastanawialiśmy się nad tym, co to są pestycydy? Myślę, że ciekawą, krótką definicję przedstawiła Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Krakowie:

„Pestycydy (inne terminy: środki szkodnikobójcze, przeciwpasożytnicze, środki ochrony roślin) należą do grupy związków chemicznych o dużej sile działania toksycznego, które świadomie, chociaż pod kontrolą, są wprowadzane do środowiska życia człowieka”[3].

 

Uprawy intensywne to jedna sprawa. Drugim tematem nurtującym miłośników ekologii jest kwestia pryskania rosnących traw. Co roku we Włoszech powtarza się ta sama historia. Po to, by zieleń przestała rosnąć (np. przy autostradach, drogach lub wokół drzew uprawnych itd.), którą przecież trzeba byłoby kosić, używa się herbicydu wyplewiającego zielsko. Chemik, mgr Silvia Franzini, alarmuje o zaprzestanie tej praktyki. Wymienia takie oto 10 przyczyn:

 

Herbicydy:

 

1. Nie ulegają biodegradacji.

2. Zanieczyszczają źródła oraz wody gruntowe.

3. Są szkodliwe dla zwierząt domowych (wymioty, ślina przy ustach, utrata włosia, rozwolnienie, drgawki).

4. Podrażniają oczy i drogi oddechowe.

5. Przyczyniają się do poronień oraz deformacji (wad rozwojowych) genetycznych płodów.

6. Glifosat powoduje zmianę mitozy komórek, która może być związana z nowotworami u ludzi.

7. Zabijają płazy i gady oraz dżdżownice, które pomagają użyźniać ziemię.

8. Szkodzą florze i czasem prowadzą do wysuszenia oliwek.

9. Niszczą warstwę próchnicy (humusu), powodując osypiska, odpływy, erozje i powodzie.

10. W Argentynie zakazane jest ich używanie w odległości 800 metrów od domów[4].

 

W Toskanii istnieje sporo szkółek uprawiających kwiaty, krzewy i drzewa. I tak na przykład w 2007 roku w regionie było 3 577 takich szkółek, w tym w danych rejonach:

 

28 w Massa-Carrara

504 w Lukce

2013 w Pistoi

201 we Florencji

89 w Livorno

133 w Pizie

357 w Arezzo

59 w Sienie

163 w Grosseto

30 w Prato[5]

 

Używają one silnych preparatów chemicznych. Silvia Franzini uważa, że region Toskanii nic nie robi w celu zastąpienia technik chemicznych metodami ekologicznymi. Do tej kwestii dochodzi jeszcze sprawa spalarni śmieci, które są i działają na terenie regionu. Od lat mieszkańcy regionu walczą o zamknięcie spalarni. Na czele jednej organizacji przeciwko spalarni w Montale stoi nasza znajoma, Patrizia Rocchetti.

 

Poza tymi problemami ciążącymi nad Toskanią, sprawy wyglądają całkiem inaczej. Powoli, małymi kroczkami zmierza się do poprawienia sytuacji. A to wszystko dzięki pojedynczym ludziom, którzy poprzez obserwację otoczenia sami dochodzą do tego, by podążać w kierunku ekologii. Ci, którzy posiadają własne domy, coraz częściej stawiają na ekoarchitekturę. Kupują ekologiczne materiały budowlane, instalują panele słoneczne, pomieszczenia ogrzewają drewnem. Również w miastach widać coraz więcej zmian na lepsze. O tym wszystkim opowiem w następnych rozdziałach.

 

Tak jak wspomniałam wcześniej, wszystko zaczyna się od jednostki, czyli tak naprawdę od nas samych. Stąd na koniec tego rozdziału proponuję ekosondaż, przygotowany przez organizatorów targu ekologicznego „Przywróćmy nam naturę”. Dzięki niemu dowiecie się, czy w waszym życiu ekologia zajmuje ważne miejsce. A może słowo to jest wam obojętne?

 

ZAKUPY

 

Przy zakupie wybieram produkty na podstawie ich wpływu na środowisko (ilość i rodzaj opakowania),zwracając uwagę na oznakowania wpływu na środowisko.

 

□ zawsze

□ często

□ rzadko

□ nigdy

 

Częściej wybieram produkty, których można ponownie użyć niż te jednorazowego użytku.

 

□ zawsze

□ często

□ rzadko

□ nigdy

 

Robię listę zakupów, by uniknąć nadmiernego kupowania.

 

□ zawsze

□ często

□ rzadko

□ nigdy

 

Zakupy robię w osiedlowych sklepach lub na miejscowych targach.

 

□ zawsze

□ często

□ rzadko

□ nigdy

 

Dokonuję zakupów, preferując ekoprodukty.

 

□ zawsze

□ często

□ rzadko

□ nigdy

 

Zakupuję ekologiczne proszki do mycia/prania lub te o niskiej toksyczności.

 

□ zawsze

□ często

□ rzadko

□ nigdy

 

JEDZENIE

 

Jem certyfikowane produkty ekologiczne.

 

□ zawsze

□ często

□ rzadko

□ nigdy

 

Wybieram lokalne produkty spożywcze.

 

□ zawsze

□ często

□ rzadko

□ nigdy

 

Wolę świeże produkty niż mrożonki.

 

□ zawsze

□ często

□ rzadko

□ nigdy

 

ENERGIA

 

Kupując nowy sprzęt gospodarstwa domowego, wybieram ten o niskim zużyciu energii.

 

□ zawsze

□ często

□ rzadko

□ nigdy

 

Zmywam w niskich temperaturach.

 

□ zawsze

□ często

□ rzadko

□ nigdy

 

Ustawiam lodówkę na poziom, na którym zużywa mało energii.

 

□ zawsze

□ często

□ rzadko

□ nigdy

 

Tradycyjne żarówki wymieniam na te o niskim zużyciu energii.

 

□ zawsze

□ często

□ rzadko

□ nigdy

 

Używam klimatyzacji tylko w wyjątkowych przypadkach.

 

□ zawsze

□ często

□ rzadko

□ nigdy

 

Wyłączam funkcje stand-by w telewizorze, radiu oraz innych sprzętach gospodarstwa domowego.

 

□ zawsze

□ często

□ rzadko

□ nigdy

 

Używam reduktorów przepływu wody w kranach.

 

□ zawsze

□ często

□ rzadko

□ nigdy

 

Podczas mycia zębów zakręcam kran w momencie, kiedy nie potrzebuję wody.

 

□ zawsze

□ często

□ rzadko

□ nigdy

 

Zapewniam dobrą izolację mojemu mieszkaniu/domowi.

 

□ zawsze

□ często

□ rzadko

□ nigdy

 

ŚRODKI TRANSPORTU

 

By pokonać krótki dystans, idę piechotą lub jadę na rowerze.

 

□ zawsze

□ często

□ rzadko

□ nigdy

 

Kiedy to możliwe, wybieram autobus lub pociąg.

 

□ zawsze

□ często

□ rzadko

□ nigdy

 

Kiedy to możliwe, unikam używania samochodu w pojedynkę i organizuję się z rodziną lub znajomymi, którzy pokonują tę samą drogę.

 

□ zawsze

□ często

□ rzadko

□ nigdy

 

Wyłączam silnik, kiedy zatrzymuję się samochodem na dłuższy czas.

 

□ zawsze

□ często

□ rzadko

□ nigdy

 
 

ŚMIECI

 

Ponownie używam plastikowych toreb do robienia zakupów lub na śmieci.

 

□ zawsze

□ często

□ rzadko

□ nigdy

 

Segreguję śmieci.

 

□ zawsze

□ często

□ rzadko

□ nigdy

 

Zanim coś wyrzucę, na różne sposoby staram się to ponownie wykorzystać.

 

□ zawsze

□ często

□ rzadko

□ nigdy

 

Wyniki ekosondażu:

 

Przewaga odpowiedzi „zawsze”: Gratulacje! Twój styl życia jest naprawdę zrównoważony. Tak trzymaj i przede wszystkim zarażaj swoim przykładem jak najwięcej osób.

 

Przewaga odpowiedzi „często”: Twoje zachowanie zmierza do zrównoważonego, ale twoje codzienne działania nie są jeszcze spontaniczne. Nie rezygnuj, to tylko kwestia czasu.

 

Przewaga odpowiedzi „rzadko”: Jesteś na dobrej drodze, ale zwracasz jeszcze mało uwagi na efekty swoich działań; wystarczy jeszcze trochę więcej zaangażowania i otrzymasz wspaniałe wyniki.

 

Przewaga odpowiedzi „nigdy”: Postaraj się podjąć wysiłek, by polepszyć swoje zachowania, również twój wkład jest ważny dla polepszenia stanu środowiska i społeczeństwa. Może zacznij od małych rzeczy i zobaczysz, że nabierzesz ochoty na więcej.

 
[1] Źródło: portfel.pl/pdf/art4934 z dnia 28 I 2013.
[2] Dane: ekotoskania.blogspot.com, post z 23.01.2012.
[3] Źródło: wsse.krakow.pl
[4] Dane: ekotoskania.blogspot.com post z 6.03.2012.
[5] Dane: Regionalny Rocznik Statystyczny w Toskanii na 2010 rok.